Wywiad został przeprowadzony z Hiro Mashimą, autorem m.in. mangi „Fairy Tail” podczas tegorocznego festiwalu w Nowym Jorku, New York Comic Con. Gdy Mashima pojawił się na swoim panelu powiązanym z Fairy Tail, odrzekł do wszystkich zebranych: „Witam, nazywam się Hiro Mashima. Jestem mangaką.”

Q: Jak się czułeś, kiedy obudziłeś się i nie musiałeś już pracować na mangą Fairy Tail?

Hiro: Heh, byłem naprawdę samotny i smutny, więc zacząłem rysować doodle (przyp. red. grafiki, które pojawiają się na koncie Hiro na Twitterze).

Q: Fairy Tail jest stosunkowo młode względem innych już „klasycznych” mang i anime, jednakże już jest uważane za klasyczne wśród fanów. Jak się z tym czujesz?

Hiro: Cieszę się, że to słyszę. (śmiech)

 

Q: Rave Master i Fairy Tail to mangi obsadzone w świecie fantasy. Czy kiedykolwiek rozważałeś by stworzyć inny komiks z innego gatunku niż fantasy?

Hiro: Osobiście bardzo lubię ten gatunek, więc jeśli zrobię nową serię, to z pewnością będzie ona obsadzona w świecie fantastyki. Rave Master było o przyjaciołach ratujących cały świat, a Fairy Tail jest o bliskiej przyjaźni. Są powiązane ze sobą, więc jeśli zrobię a pewnie zrobię nową serię będzie ona z gatunku fantasy.

Q: Czy kiedykolwiek myślałeś, by wrócić do rysowania Rave Master?

Hiro: Gdy spotykam się z fanami na różnych wydarzeniach, oni wciąż chcą bym wrócił do Rave Mastera, ale zdaje mi się, że już zapomniałem jak się rysuje niektóre postacie, więc będzie mi trudno wrócić do tej serii.

Q: Wielu autorów mang, gdy zaczynają z daną serią wiedzą już jakie będzie zakończenie, a jak było w przypadku Fairy Tail, wiedziałeś jak się skończy?

Hiro: Szczerze? Nie miałem pojęcia jak będzie wyglądać ostatni rozdział i ostatnia scena w nim. Fakt, że nie wiedziałem jak to się skończy i co się wydarzy, można uznać za najlepszą część tej przygody. Na przykład, gdy pojawia się „cliffhanger” (przyp red. zabieg fabularny, polegający na nagłym zawieszeniu akcji w sytuacji pełnej napięcia, w której główni bohaterowie znajdują się w trudnej sytuacji, nawet zagrożenia życia) wielu fanów zastanawia się co będzie dalej… Cóż, to jest ciekawe pytanie i muszę nad nim trochę pomyśleć. (śmiech)

Q: W twojej pracy można zauważyć duży wpływ na Zachód. Z jakich zachodnich prac czerpiesz swoją inspirację?

Hiro: Około 30 lat temu w Japonii był wielki popyt na gry RPG z gatunku fantasy, więc to one bardziej są moją inspiracją jak np. Dragon Quest czy Final Fantasy.

Q: W świecie Fairy Tail, magia jest potęgą, więc można ją odziedziczyć czy zdobyć poprzez pracę, wysiłek?

Hiro: W świecie Fairy Tail, jeśli chcesz nauczyć się jakieś magii wystarczy, że ciężko potrenujesz i uda ci się ją zdobyć. Jest wiele postaci, które uczą się innego rodzaju magii niż ich „naturalna”. Jednak w gildii głównych bohaterów jest inaczej, ponieważ wszyscy współpracują ze sobą i rozwijają swoją własną magię i nie szukają innej, chcą pomagać sobie nawzajem.

Q: Uważam, że Zeref jest bardzo ciekawym bohaterem. On nie jest typowym złym gościem a raczej taką bardziej tragiczną postacią. Dlaczego właśnie tak postanowiłeś?

Hiro: Nie chciałem by był typowym czarnym charakterem. Połączyłem wszystkie elementy, które są znane dla takiego typowego antagonisty, ale dodałem też inne, które przełożyły się na to, że stał się kim się stał.

Q: Wszyscy lubią kobiecy charakter w Twojej pracy. Zdaje mi się, że jest on jednocześnie silny, seksowny i przede wszystkim pewny siebie. Jak stworzyłeś tak wyważone żeńskie postacie?

Hiro: To jest co lubię u kobiet. To mój taki ulubiony smak, więc stworzyłem postacie i spełniłem swoje życzenie.

Q: Czy jest jakiś szczególny bohater, któremu poświęciłbyś więcej czasu na rozwój?

Hiro: Jedną z postaci, o której teraz myślę jest Acnologia. Miałem co do niego głębsze nastawienie, jednakże historia jest widziana z jego punktu, więc nic nie mogłem zrobić, chociaż… Jak znajdę trochę czasu, pomyślę i może stworzę coś o nim.

Q: Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny bohaterów w Fairy Tail jest wyjątkowy. Wielu bohaterów zmieniło względem całej przygody ubrania. Jak często podejmujesz takie kroki, jeśli chodzi o zmianę ubrań dla danej postaci?

Hiro: Za każdym razem, gdy zmieniam postaci ubiór, zastanawiam się co mi się w nim nie podobało i jak będzie wyglądać po zmianie. Jednakże gdy już zmienię mu ubiór i jest trochę w nim, zastanawiam się, który design był lepszy poprzedni czy obecny, więc czasem wracam do starego ubioru.

Q: Za jakim bohaterem najbardziej tęsknisz?

Hiro: O Brandish. Żałuję, że nie wcisnąłem jej więcej do historii.

Q: W Ameryce wiele osób pracuje przy jednym komiksie. W Japonii czasem jedna osoba odpowiada za mangę. W USA twórca mógłby umrzeć, a ludzie z nim związani dalej by kontynuowali serię. Jakie są Twoje przemyślenia o tym?

Hiro: W amerykańskim przemyśle komiksowym wiele osób może pracować przy jednej serii i nagle od razu mogą stworzyć jakieś filmy czy książki na podstawie pierwowzoru. W odniesieniu do mangi jedna osoba odpowiada za historię i rysunki, i jakim torem ma iść seria, więc gdy autor niestety umrze to i seria umiera razem z nim, chyba że przekaże swoje notatki czy wskazówki innym. Jeśli nawiązując do Fairy Tail, wiele osób uwielbia ten świat, więc z pewnością byliby wstanie rozszerzyć jej granice i wyszłaby pewnie jakaś przełomowa historia i pewnie mi by się podobała.

Q: W USA, gdy dana seria cięgnie się latami, wielu po prostu o nią się martwi. A ty martwiłeś się, gdy pracowałeś nad Fairy Tail 11 lat?

Hiro: Myślałem o tym trochę, ale to nie było najważniejsze. Dla mnie ważniejsze jest to, aby historia była ekscytująca i ukazywała emocje każdego z bohaterów. Dlatego też, jeśli fani znajdą w tym jakąś wadę i będzie to ciągłość, jestem naprawdę podekscytowany tym, że ludzie to nadal czytają.

Q: Czasem postacie w Fairy Tail umierają, ale nagle wracają. Zawsze. Dlaczego zdecydowałeś się na takie rozwiązanie?

Hiro: Ma to związanek z Rave Master, ponieważ wiele postaci tam zginęło i okazało się, że radosnej przygody wyszła smutna opowieść. Kiedy rysujesz dla magazynu, twoja obecność w nim zależy od opinii czytelników. Szczerze mówiąc, rozdziały, które mają w sobie śmierć ważnej postaci ma wiele reakcji i dlatego postanowiłem, że w mojej serii nie będzie śmierci.

Q: Jesteś bardzo aktywny w portalu społecznościowym, wrzucając przede wszystkim wiele grafik. Czy fani powinni brać je jako kanoniczne, czy raczej wrzucasz je dla zabawy?

Hiro: Te grafiki, które wrzucam to takie moje hobby, czysta zabawa, więc ludzie nie powinni brać ich pod uwagę. Po prostu chcę, by fani zapamiętali postacie z mojej mangi i lubię to. Mam w głowie już kilka nowych bohaterów, ale nie mogę ich publikować więc wrzucam te, które już pojawiły się.

Q: Fairy Tail ukazywał się w trybie 7-dniowym. Wolałbyś mieć więcej czasu by pracować nad rozdziałem?

Hiro: Pracowałem jednocześnie w trybie tygodniowym i miesięcznym w tym samym czasie. Jak możesz sobie wyobrazić, praca w trybie tygodniowym jest bardzo trudna. Gdy otrzymasz od fana list lub informację, że nie może doczekać się kolejnego rozdziału, sprawia, że chcesz jak najszybciej mu odpowiedzieć, więc jest ok.

Q: Tygodniowe serie mają szybkie tempo produkcji, masz czas by zadbać o siebie, wyspać się i coś zjeść?

Hiro: Oczywiście! Nigdy nie miałem problemu z jedzeniem i spaniem.

Q: Jeśli poszedłbyś na konwent i zrobiłbyś cosplay, w kogo byś się wcielił?

Hiro: Obecnie w grę wchodzi Gra o Tron, więc pewnie w któregoś z bohaterów.

Q: Gdybyś znalazł się w świecie Fairy Tail, kogo widziałbyś w swoim zespole?

Hiro: Lucy, Erza i Juvia.

Q: Wiele bohaterów w Shounenach ma te same cechy. Większość jest zbuntowana, ale bardzo wykształcona w swojej dziedzinie. Co sprawia, że Natsu jest wyjątkowy, inny od innych?

Hiro: Jego różowe włosy! I fakt, że dostaje choroby lokomocyjnej.

Q: Kiedy już zakończyłeś Fairy Tail i przymierzasz się do nowej serii, znalazłeś jakieś błędy, które chcesz poprawić lub wiesz już co będzie łatwiejsze dla nowego projektu?

Hiro: Jedną z rzeczy, którą dowiedziałem się jest fakt, że wiele postaci w Fairy Tail się rozwinęło i zyskali bardzo niepowtarzalną osobowość. Chciałbym to zastosować w mojej kolejnej serii.

Q: Czy martwisz się tym, że wiele elementów w Fairy Tail nie było krwawiących względem nowej serii?

Hiro: Szczerze, nie uważam tego za złą rzecz, po prostu nowa praca przypomina mi o starej pracy. Wiele osób myśli, że moja kolejna praca będzie klapą, ale ja się tym nie przejmuje i nie martwię się tym. Nie sądzę także, że Fairy Tail to olbrzymi sukces. W ten sposób nie czuję presji i mogę spokojnie pracować nad nowym projektem.

Q: Anime czasem dodaje kilka innych elementów niż można znaleźć w mandze. Co ci się najbardziej podoba w anime, które nie wzoruje się na komiksie?

Hiro: Myślę, że największym sukcesem jest praca aktorów głosowych. Nawet pod stronie amerykańskiej, jest to zbliżone i mam takie samo uczucie, jakbym słuchał japońskiego głosu. Jestem całkiem zadowolony z tego.

Q: Gdzie masz swój tatuaż gildii?

Hiro: Tak samo jak Natsu. Na ramieniu.

Q: Kiedy możemy spodziewać się nowej mangi?

Hiro: Nie mogę tak naprawdę powiedzieć zbyt wiele, ale mam nadzieję, że mogę coś zacząć od przyszłego roku.

Q: Czy możesz opisać jak duży wpływ ma edytor na mangę?

Hiro: Jednym z głównych procesów jest to, że pokazuje pierwszy projekt rozdziału. Edytor daje mi opinię, względnie jest ona dobra lub zła. Jeśli wspomni, że to nie jest zbyt dobre, daje mi wskazówki jak to naprawić by było jeszcze lepiej. Kreatywny pomysł jest bardzo ważny. Czasami oczywiście mamy ze sobą konflikt, gdy chce coś zmienić, co mi się podoba, więc mimo wszystko pcham to do przodu. Wierzę, że się przyjmie, jednakże gdy jednak miał rację, czuję, że powinienem był go posłuchać. A czasem gdy utknąłem w czymś, daje mi pomocną dłoń i to jest super.

Q: Co ci się najbardziej podoba w fanach Fairy Tail?

Hiro: Gdy błyszczą ich oczy. Naprawdę się cieszę, gdy na nich patrzę.

Ciekawostka: Gdy Hiro się witał, przywitał się tak jak wspomniałem we wstępie, jednakże amerykański redaktor zrozumiał jego słowa tak: „Nazywam się Hiro Mashima i jestem bogiem mangi”. 😀

2 thoughts on “Wywiad z Hiro Mashimą, autorem mangi Rave Master i Fairy Tail”

  1. Fairy Tail jedna z moich ulubionych serii, o czym świadczyć może fakt że pamiętam nazwisko autora 😀 pamiętam jak natknęłam się na anime, nie wyglądało zachęcająco, ale później nie mogłam się oderwać. Mangę też śledziłam na bieżąco, dużo ludzi narzekało, że walki schematyczne, że wszystko wokół ” przyjaźni się kręci, ale dla mnie to były jej uroki. Z pewnością sięgnę po następne dzieła Pana Hiro i życzę mu powodzenia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *