Slice of Life, czyli okruchy życia to mój ulubiony gatunek anime. Uwielbiam wolniejsze anime, które nie stawiają na akcję a na budowanie relacji pomiędzy postaciami i historią, która ich otacza. Oto moje TOP 10 anime, o gatunku okruchów życia!

10. Sora Yori mo Tooi Basho

Na pierwszy ogień idzie całkiem ciekawa produkcja. Sora Yori mo Tooi Basho opowiada o przygodach 4 przyjaciółek, które powtarzając zdanie „Korzystać z młodości” postanowiły pewnego dnia, że pomogą jednej z koleżanek odnaleźć jej zaginioną matkę. Problem jest jeden – ostatnie miejsce, w którym widziana była matka Shirase to… Antarktyka. Po zebraniu kwoty miliona jenów dziewczyny postanowiły zorganizować własną wyprawę na koniec świata w poszukiwaniu przygód i zaginionej ukochanej matki. Serię ogląda się fantastycznie i każdy kolejny odcinek to kolejna przygoda. Idealne anime na rozluźnienie.

9. Shoujo Shuumatsu Ryokou

 Te anime ma już w sobie więcej okruchów życia niż komedii. Mamy tutaj dwie bohaterki – Yuuri oraz Chito. Dziewczynki poznajemy podczas ich przejażdżki wojskowym pojazdem po zniszczonym kompleksie. Po wydostaniu się na wolność okazuje się, że świat został zniszczony a cała ludzkość, z jakiegoś powodu została zmieciona z powierzchni ziemi. Chito oraz Yuuri walczą więc o przetrwanie, podróżując swoim wojskowym autem, zbierają zapasy, paliwo i odkrywają kolejne tajemnice tego świata, powoli ucząc się wraz z nami jego historii i tradycji. Jest to naprawdę dobre anime, które bardzo mocno działa na wyobraźnię, przez co podczas oglądania tej animacji miałem ciarki. Dodatkowo muzyka robi tutaj naprawdę kawał dobrej roboty a cisza nie jest tutaj ciszą – tylko bardzo przerażającym dźwiękiem niczym z horroru. Nie jest to jednak anime o mrocznej wizji przyszłości. To raczej luźne podejście do tematu apokalipsy, jednak z pytaniami, czym jest tak naprawdę ludzkość. Polecam z całego serca.

8. Kiniro Mosaic / Hello! Kiniro Mosaic

 Oh, Kiniro Mosaic i jej druga część. Szczerze mówiąc, była to moja pierwsza komedia, która wkręciła mnie swoim dziwacznym, ale nie absurdalnym humorem (prawda, Yuru Yuri?). Mamy tu przygody pięciu najlepszych przyjaciółek, z czego dwie z nich to… uczennice z wymiany kulturowej! I to nie byle jakie, ponieważ są one z Wielkiej Brytanii i są… blondynkami! I to jest tak naprawdę cała historia KinMoza – 5 koleżanek i ich przygody w szkole i poza nią. W tym anime jednak główną rolę grają główne postaci – Alice, Shinobu, Youko, Aya i Karen. Każda z tych 5 postaci mają w sobie główną, charakterystyczną cechę: Alice uwielbia Japonię; Shinobu uwielbia wszystko, co zagraniczne i kocha blondynki; Youko to chłopczyca o dziwnym poczuciu humoru; Aya to tsundere, która sekretnie kocha się w Youko a Karen to… mix wszystkich postaci. To anime kupiło mnie swoim epizodycznym podejściem i brakiem skomplikowanej fabuły. Po prostu siadałem na fotelu, włączałem anime i relaksowałem się, niczym w ciepłej wannie. Polecam!

7. Yuru Camp△

Yuru Camp jest to seria, która w Japonii cieszy się naprawdę wielką popularnością. Pojawiała się w magazynach, newsach, a nawet w telewizji. Yuru Camp opowiada o grupie przyjaciółek, które dołączyły do szkolnego kółka aktywności pod gołym niebem. Dziewczyny chcą wykorzystać to kółko do spędzania ze sobą czasu pod namiotami, przy okazji podróżując po różnych miejscach, które istnieją w prawdziwej Japonii. Głównym plusem tego anime jest to, że jest to idealny sposób na relaks. Siadając do Yuru Camp odprężałem się, brałem do ręki gorącą herbatę i po zakończeniu odcinka miałem wielką ochotę na kupno namiotu i wyjechanie na kilkudniową wycieczkę. Oglądajcie tę serię zimą, albo chociaż w zimne dni, ponieważ ciepły klimat tej animacji idealnie pasuje do tej pory roku!

6. Kyoukai no Kanata

Jest to troszkę inne podejście do gatunku okruchy życia. Kyoukai no Kanata opowiada historię 4 postaci – Mirai, Akihito, Hiroomi oraz Mitsuki. Okruchy życia w tej serii mają jednak pewien myk – posiadają elementy fantastyczne. Otóż główni bohaterowie po pewnym wątku konfrontacji, wpadli w wir walk z tajemniczą siłą, która jest tak naprawdę wcieleniem negatywnych ludzkich uczuć. Mamy więc tam sporo walki, dużo emocji, moe główną bohaterkę i wątek romantyczny, który jest bardzo interesujący. Pomimo tej historii z elementami fantasy, okruchy życia w tym anime są naprawdę mocne i mogą ostro złapać za serce. Polecam!

5. New Game! / New Game!!

Aoba to młoda, zdeterminowana dziewczyna, która marzy o tym, aby tworzyć postaci do gier komputerowych. Pewnego razu, dostała on propozycję pracy w studiu nazwanym Eagle Jump. Tak oto rozpoczynają się perypetie naszej „dorosłej” projektantki. Anime skupia się głównie na relacjach pomiędzy pracownikami firmy. Bardzo podobały mi się wszystkie wątki, jakie prowadzone były pomiędzy postaciami. Oczywiście najbardziej interesowała mnie relacja dwóch osób – Rin oraz Kou – relacja ta nie była prosta i nieskomplikowana. Rin nie chciała, aby jej jakby- siostrzana miłość do Kou była odbierana przez innych jako wiadomą miłość, ale po zbyt wielu staraniach sprawy się komplikowały i powstawały prześmieszne sytuacje, które wywoływały u mnie salwy śmiechu. Polecam dla fanów komedii i okruchów życia!

 

4. K-ON! / K-ON!!

Klasyka gatunku. A tak naprawdę „K-ON!” stworzył osobny podgatunek okruchów życia, którzy internauci określają stwierdzeniem MoeBlob. K-ON! opowiada o przygodach pięciu przyjaciółek, które podążając za swoim sercem, tworzą szkolny zespół muzyczny Ho-Kago Tea Time i zaczynają… jeść ciasteczka. Jest to ten typ okruchów życia, gdzie przez większość czasu nie dzieje się nic, ale ogląda się to tak dobrze, że wracam do moich ulubionych bohaterek co jakiś czas. Polecam, nawet ze względu na świetną muzykę, która od czasu do czasu pojawia się w anime. Szczególnie nieśmiertelny Fuwa Fuwa Time, czy moje ukochane U&I.

3. Kobyashi-san Chi no Maid Dragon

Mamy pierwszą trójkę! Na trzecim miejscu jedna z trzech moich ulubionych anime. Kobayashi-San Chi no Maid Dragon opowiada historię Kobayashi-san, dorosłej kobiety, pracującej jako inżynier oprogramowania w nieznanej bliżej firmie informatycznej. Prowadzi ona spokojne życie… do czasu… Pewnego dnia w jej życiu pojawia się smoczyca – Tohru, która dziękuje jej za uratowanie jej życia. Okazuje się, że Kobayashi-san po pijaku wybrała się do lasu, gdzie spotkała smoka, któremu wyjęła miecz z ogona. Teraz Tohru chce się jej odwdzięczyć za uratowanie życia, będąc jej służącą. Do Kobayashi i Tohru przyłączają się również inne smoki – wcale nie córka Kanna; chcący zniszczyć ludzkość Fafnir oraz smok o fantastycznych oczach Lucoa. Seria jest lekką komedią, ale okruchy życia stawiają tutaj swoją stopę na wątku rodzinnym, gdzie Kobayashi odgrywa rolę męża, Tohru żony a Kanna to córka, która ufa Kobayashi-san najbardziej na świecie. Polecam!

2. Sakurasou no Pet na Kanojo

Do tej serii mam jednak nostalgię. Była to moja pierwsza styczność z gatunkiem slice of life i dodatkowo trafiłem na taką perełkę. Napiszę krótko – jeżeli nie oglądaliście jeszcze Sakurasou no Pet na Kanojo, to czym prędzej znajdźcie sobie czas i obejrzyjcie to cudo! Nie lubię romansów z jednego powodu – wszystkie są takie same. Mamy kobietę, mamy mężczyznę i kłótnie… i tak przez 24 odcinki. Sakurasou kupiło mnie jednak głównym motywem – dorastania. Sorata poznaje Mashiro – piękną, złotowłosą dziewczynę, którą od dzisiaj musi się zajmować. Zajmować? Tak! Mashiro jest specyficzną osobą, która wychowana była w taki sposób, że nie potrafi niczego zrobić sama. Główny bohater wczuwa się więc w rolę opiekuna do prawie dorosłej Shiro, jednocześnie widząc, jak powoli rośnie w nim te wspaniałe uczucie miłości. Mamy tutaj mnóstwo dramy, która jest w sensowny sposób wytłumaczona, sporą ilość komedii i fantastyczną kreskę, która zadziwia mnie do dzisiaj! Niestety, Sakurasou przegrało batalię z jeszcze jednym anime… a jest to…

1. Non Non Biyori / Non Non Biyori Repeat

Anime o mieszkaniu na wsi – to skrót fabuły w Non Non Biyori. Jednak czy tak jest? Oczywiście, że nie! Non Non Biyori opowiada historię czterech przyjaciółek – Hotaru, Renge, Komari oraz Natsumi, które mieszkają właśnie na wsi. Seria opowiada ich wspólne przygody, które z odcinka na odcinek ukazują więcej informacji na temat wszystkich postaci. Hotaru jest spokojną, ale nieco szaloną dziewczyną, która uwielbia tworzyć maskotki z podobizną swojej senpai – Komari, które skrupulatnie ukrywa; Renge to 9-letnia dziewczynka, która poznaje świat poprzez swoją bujną wyobraźnię; Natsumi to narwana dziewczyna, która uwielbia wrabiać innych w swoje żarty; z kolei Komari jest najstarszą dziewczyną z grupy, chociaż najniższą, co wprawa ją w kompleksy. Mamy tutaj cztery pory roku, historię o życiu i przywiązaniu do zwierzątek, komedie, relację 9-letniej Renge oraz Kaede (znana jako Candy Store), która pomimo braku relacji krwi jest dla dziewczynki niczym matka i wiele, wiele więcej! Dodatkowo anime posiada fantastyczną kreskę i muzykę, do której wracam za każdym razem, kiedy czuje się nostalgicznie. Polecam z całego serca!

„Dlaczego nie ma Clannada?!” zapytacie. Odpowiedź jest prosta – bo to Clannad. I z tą jakże jasną odpowiedzią zostawiam Was i puszczam oczko w stronę moich stałych słuchaczy. Pytanie dla Was – jakie jest Wasze ulubione anime slice of life?

Podziel się informacjami na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *