Od bardzo dawna nie spotkałem się z konwentem, który budziłby tak skrajne emocje, jak AnimeCon. Komentarze nie milkły zarówno przed imprezą, jak i po wydarzeniu. Chaos był ogromny, napędzali go uczestnicy ciągle dopytujący się o wszystko czy też problemy z miejscem konwentu. Jadąc tam naprawdę można było spodziewać się spektakularnej porażki.

Zacznijmy jednak od tego, że jest to pierwszy tego typu konwent, zorganizowany przez anime24, grupę, która wcześniej znana była jedynie jako serwis informacyjny. Liczba uczestników wynosiła około 1700 osób, co już jest ogromnym sukcesem jak na takie wydarzenie. Organizacja na terenie MTP też zrobiła swoje. Jednak jest kilka „ale”, które niestety trzeba wypunktować.

Lokalizacja. O ile MTP jest miejscem stworzonym do tego typu atrakcji, w końcu co roku odbywa się tutaj Pyrkon, tak dla Animeconu miejsce to było po prostu przytłaczające. Ogromne hale oddane do użytku organizatorom były znacznie oddalone od siebie. Ograniczony dostęp do prądu, czy internetu utrudniał niektórym prelegentom prowadzenie paneli. Same sale były moim zdaniem godne pożałowania. Nie były to bowiem zamknięte pomieszczenia, a otwarte na halę boksy. Hałas dobywający się z dołu przeszkadzał nie raz w prowadzeniu panelu. Sleep umieszczony piętro niżej, również nie zachwycał. Wielka hala, w której pomimo zapewnień organizacji nie było ogrzewania. W nocy bywało zimno i Ja osobiście nabawiłem się kataru.

Druga hala znajdująca się znacznie dalej od sleepa była przeznaczona dla wystawców, na konkurs cosplay, gastronomię oraz dwie dodatkowe sale panelowe. Wystawcy nie wyróżniali się niczym, konwentowy standard, który możemy spotkać na każdym konwencie. Nie pomagała wielkość hali, przez co wydawało się, że wystawców jest mało. Oczywiście uczestnicy mogli zagrać na konsolach, skorzystać z VR czy Ultrastar. Wszystko to było obecne.

Jednym z największych moim zdaniem minusów była gastronomia, oczywiście nikt nie karze Mi kupować jedzenia na konwencie, nieopodal mieliśmy alternatywy w postaci żabki, biedronki czy centrum handlowego. Jednak cena jedzenia była astronomiczna, należy tutaj zaznaczyć, że strefa gastronomiczna prowadzona była przez MTP i organizatorzy konwentu nie mieli wpływu na wysokość cen. Mogę mieć jedynie nadzieje, że w przyszłym roku będzie taniej.

Na osobną rubrykę zasługują helperzy. Dawno nie widziałem tak nie ogarniętych, nieprzygotowanych ludzi. Wszystko to wynikało z ich własnego lenistwa. Trudno było ich znaleźć przez brak oznaczenia, nie wiedzieli niczego. Nawzajem przerzucali się odpowiedzialnością. Wspomnę tutaj przykład: Prowadziłem panel, do którego niezbędny był sprawny dźwięk. Niestety nie udało Mi się zmusić komputera, aby przesyłał dźwięk na telewizor. Poprosiłem o głośniki, które przybyły do mnie po godzinie, kiedy byłem już w połowie panelu. Następnie 20 minut przed końcem triumfalnie pojawił się helper i oznajmił, że on to naprawi. Blokując Mi dostęp do multimediów i możliwość dalszego prowadzenia panelu. Oczywiście nie chcę generalizować, ale helperzy w dużej większości byli bezużyteczni.

Organizatorzy mają dużo do poprawiania na przyszły rok, ale również dużo zrobili. Pierwsza edycja z 1700 uczestnikami to wielki wyczyn jak na imprezę opartą wyłącznie na tematyce mangi i anime. MTP to również skok naprzód w stosunku do imprez odbywających się w szkole. Bardzo dobrze bawiłem się na tym konwencie, ale może to zasługa piwa, które było tam sprzedawane. Na tym mógłbym zakończyć relację i pożegnać się z wami, ale jest jeszcze jedna rzecz, którą muszę się podzielić. To jak konwent został przyjęty w naszym środowisku.

Takiej fali hejtu i nienawiści, często bezpodstawnej, dawno nie widziałem. Atakowanie konwentu przez pryzmat osobistych uprzedzeń do organizatorów jest karygodne. Odnoszę wrażenie, że niektórzy byli zazdrośni o serwis, którzy drogą swojego rozwoju postanowił stworzyć konwent. Stąd ataki ze wszystkich stron, wytykanie błędów i tworzenie nieprawdziwych informacji. Pokazuje Mi to tylko na jakim poziomie są polskie jednostki, które zajmują się organizacją konwentów oraz przekazywaniem informacji. 

Uwo

Mam nadzieje, że ludzie nie nabiorą się na tą prostą i jawną manipulację. Tym smutnym akcentem żegnam się dziś z wami.

Życzymy miłego czytania i oglądania. 🙂
RadioAnime24
Uwo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *