Zaczął się nowy sezon anime, czas więc na nowe produkcje, które wciągną nas w swój świat. Postanowiłem opisać moje pierwsze wrażenia z anime, które oglądam w tym sezonie. Na pierwszy ogień idzie pierwsze anime, które zostało wyemitowane w tym sezonie – Hanebado!

Hanebado! opowiada historię Nagisy – nastoletniej dziewczyny, która pół roku temu przeżyła wielki szok po tym, kiedy uważając się za najlepszą zawodniczkę badmintona, spotkała inną dziewczynę, która dosłownie zmasakrowała główną bohaterkę w meczu turniejowym wynikiem 25:0. Od tamtego momentu dziewczyna robi wszystko, aby stać się najlepszą i pragnie doprowadzić swoje kółko szkolnego badmintona do mistrzostw krajowych.

Od samego początku postać Nagisy kompletnie mi się nie podobała. Widać było ten typowy w sportówkach motyw – muszę być najlepszy i inni mnie nie obchodzą. Rozumiem trochę bohaterkę – chcę być najlepsza po tym, jak została dosłownie ośmieszona na poprzednim turnieju. Jednak dramatyzm całej akcji był dla mnie nieco przesadzony. Na szczęście po kilku minutach użerania się z dziwną atmosferą w kółku/klubie nadszedł czas na konkluzje bohaterki – nie jest ona uczciwa dla innych i żałuje tego co robi. No w końcu!

Po tym całym typowym dramacie dostaliśmy ciekawy twist fabularny. Okazuje się, że dziewczyna która tak zmasakrowała Nagise pół roku temu – Ayano – zaczęła się właśnie uczyć w tej samej szkole. Dodatkowo, podczas gry w tennisa, przypadkowo pokazała swoje umiejętności w obsłudze rakietą odbijając lecącą z dużą prędkością piłkę, która zmierzała prosto w twarz jej koleżanki. Bardzo podobała mi się ta scena, bo została wykonana w prosty, ale bardzo efektowny sposób, który działa – bo tą krótką sceną dowiedzieliśmy się, że jej gra w badmintona to nie tylko zabawa i sport, ale i trans, który wpędza ją w dziwny stan, który przedstawiony był w wizji Nagisy jako swojego rodzaju szał.

Fajnym motywem wydaje się tutaj także nowy trener – Kentarou, który jest „specjalną bronią” menadżerki zespołu. Okazuje się, że jest to facet, który posiada spore doświadczenie w sporcie i zrobi wszystko, aby przygotować drużynę na… olimpiadę. Uu… Wydaje się to być trudnym zadaniem ale… okazuje się, że koleżanka Ayano przyprowadziła ją na siłę do sali, gdzie próbowała zmusić ją do ponownego wstąpienia do klubu badmintonowego. Z jakiegoś powodu jednak, dziewczyna nie chcę wrócić do tego sportu. Sprawa jej przyłączenia zostanie rozstrzygnięta po sportowemu – meczem!

Naprawdę ciekawi mnie powód, dla którego dziewczyna tak bardzo sprzeciwia się przyłączania do klubu no i oczywiście jestem ciekaw tego, jak potoczy się nadchodzący mecz, pomiędzy dwiema dziewczynami, które niegdyś stanęły przeciw sobie.

Grafika w anime naprawdę wgniata w fotel. Postaci są wykonane naprawdę ładnie, tła bardzo fajnie współgrają z grafiką na pierwszym planie a animacje podczas gry są płynne i staranne. Dodatkowo dźwiękowo nie można nic zarzucić tej serii, co naprawdę dobrze wróży na przyszłość. Jestem ciekawy dalszych przygód Nagisy i jej oponentki.

Oglądaliście Hanebado? Czy dajecie serii szanse czy dacie sobie z nią spokój?

Podziel się informacjami na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *