Dwa Kroki: Cape Kyan

Klif Cape Kyan, latarnia i Zamek Gushikawa

Wiele jest miejsc do których chcielibyście pojechać? Ile widoków chcielibyście zobaczyć na własne oczy?

Wiedźma chciałaby zobaczyć bardzo wiele, ale cały szereg przeszkód, dość trywialnych, uniemożliwia jej wycieczki. Dlatego Wiedźma zabierze Was na króciutkie spacerki po Japonii za pośrednictwem internetu. Wszytko to po to, aby rozbudzić waszą żądzę przygód!

Zróbcie razem z Wiedźmą, raz w tygodniu, dwa wirtualne kroki po kraju kwitnącej wiśni!

Nadal pozostajemy na plaży w prefekturze Okinawa. Tym razem jednak przyjrzymy się Południowo-zachodniemu krańcowi wyspy. Mamy tam parę perełek do zwiedzania. W drogę!

Pierwsza z nich to Cape Kyan, klif o wysokości ponad 30 m, który dzieli Ocean Spokojny i morze Wschodniochińskie. Nawet mają tu ostrzeżenie o wysokości! ☛

Kawałeczek w głąb lądu stoi latarnia morska, a tuż przy brzegu znajdziemy tablicę pamiątkową wraz z zabytkowym budynkiem, którego istoty nie udało mi się odszyfrować z japońsko-języcznych stron. Jeśli wiecie co to, to dajcie znać. Wiedźma jest ciekawa!

Ale co tam budynki! Spójrzcie tylko na te skały wapienne wynurzające się z oceanu!

No dobrze, jeśli jednak upieracie się przy historycznie istotych budowlach, to w odległości 500m od latarni znajdują się ruiny zamku Gushikawa. Pozostałości kamiennych murów mieszczą się na skałach wysuniętych w ocean, więc woda otacza go z trzech stron.
Sam zamek składa się z dwóch części. Ta położona bliżej lądu jest wyższa.

Prowadzono tam prace wykopaliskowe i archeolodzy znaleźli tam fragmenty budynków i części ceramiki chińskiej z VIII w.

Podobno w skałach są dwie głębokie szczeliny, a jedna z nich prowadzi na plażę, czy też wprost do oceanu — w zależności od pory dnia.

Ach, aż chciałoby się stanąć na skraju zamku i poczuć się jak pan świata i okolic! Macie lęk wysokości?

Podobała mi się dzisiejsza wycieczka, a Wam?

Jeśli wiecie coś o tych miejscach, podzielcie się informacjami!

Zapraszam za tydzień!

 

 

Wiedźma Nox

Podziel się informacjami na:

One thought on “Dwa Kroki: Cape Kyan”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *