RyuCon 2018 – relacja bardzo subiektywna

Jeśli chodzi o szkołę, w której odbył się konwent – znam ją dobrze, że z grudniowych Xmass’ów. Spodziewałem się więc, że będzie ciasno – nawet bardzo ciasno. I tutaj chyba spotkało mnie pierwsze zaskoczenie.
Oczywiście zdarzały się chwile, gdy na korytarzach był tłum, ale ku mojemu zdziwieniu, wiele było też takich, gdy w głównej części było wręcz pustawo. Ze spokojem mogłem obejrzeć wszystko na stoiskach i zrobić zakupy.
Praktycznie nie spotkałem też nigdzie kolejek nawet do tak zawsze obleganego bubble tea.
Może więc nie dziwić, że tym razem wydałem w sklepikach trochę więcej niż zwykle.

Czytaj dalej