W dniach od 24 do 25 lutego 2018 miałem zaszczyt pojawić się na konwencie M&A Aishiteru. Było to wydarzenie w konwencji walentynkowej i choć lubię takie klimaty, nie spodziewałem się po tegorocznej edycji niczego dobrego. Pojechałem z nastawieniem na konwent walczący o prawo bytu, z powodu problemów starego main-org’a. Muszę jednak przyznać, że mile mnie zaskoczył dużą ilością pozytywnej energii. W ciągu dwóch tygodni ekipa The Basement pokazała, na co ich stać. Pomimo, że organizowali konwent po raz pierwszy pod własnym szyldem, muszę im pogratulować, bo sprostali zadaniu.  Mimo tego, że współorganizowali inne krajowe wydarzenia, to jednak miałem lekkie obawy co do jakości konwentu. Na szczęście ekipe The Basement bardzo szybko rozwiała moje wątpliwości.

Zarówno wybór placówki, kadra, jak i też atrakcje, które dla nas przygotowali stały na naprawdę wysokim poziomie. Najbardziej podobały mi się warsztaty robienia czekoladek, pewnie częściowo dlatego, że ją ubóstwiam. Naprawdę mile mnie zaskoczyło, że taka atrakcja pojawiła się tym wrocławskim spotkaniu miłośników anime. Następnym punktem pełnym smaku było Meido Cafe, które przyjęło miano konwentowej stołówki. Eleganckie stroje, jak i też bardzo miła obsługa sprawiła, że zjadłem zdecydowanie więcej niż planowałem, ale muszę szczerze przyznać, że zupełnie tego nie żałuje. Tradycyjnie można było spotkać stoisko z bubble tea oraz ekipę Game Over – krakowskiej komiksiarni, gdzie dodatkowo zafundowałem sobie małe pudełko wypełnione szczęściem: Mochi. 

W moich planach konwentowych kładę duży nacisk na integrację z konwentową społecznością, gdyż jest to niczym w greckim teatrze zgodne z zasadą trzech jedności. To oczywiście moje subiektywne zdanie, ale: Jedzenie, Społeczność, Konwent to trzy nierozłączne elementy dobrej zabawy. Wyjazd do Wrocławia był dla mnie kolejną okazją do poznania nowych, wspaniałych ludzi. Miałem też okazję spotkać się ze starymi przyjaciółmi, a takie imprezy pozwalają powiększyć więzi zaufania, szczególnie że dzielę z nimi tak wiele wspólnych zainteresowań. 

Dla tych, którzy lubią punkty, moje podsumowanie konwentu to:

Social 8/10

Jedzenie 9/10

Cały konwent 8/10

IVAN

W mojej skali 25/30 punktów zasługuje na piątkę może z małym minusem. Z niecierpliwością czekam na kolejną edycję Aishiteru.
Mam nadzieję, że po autonomicznym debiucie The Basement (był to ich pierwszy konwent pod tym szyldem), doczekamy się kolejnych świetnych imprez w wykonaniu tych państwa
Pozdrawiam serdecznie P.P.G.P „Ivan”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *